Plener ślubny: Starówka; Palmiarnia, Zielona Góra
Outdoor session:Old Town; Palmiarnia, Zielona Góra
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Plener ślubny: Starówka; Palmiarnia, Zielona Góra
Outdoor session:Old Town; Palmiarnia, Zielona Góra
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Po krótkiej przerwie – mała zapowiedź ślubna. Gwarantuję jednak, że z tą parą jeszcze się spotkamy niebawem, choć w nieco innych okolicznościach…
![]() |
![]() |
![]() |
Ten plener był szczególny. Umówiliśmy się na godzinę 18:00, kiedy słońce jest już dostatecznie nisko, a światło miękkie – takie jak lubię. O godzinie 17:45 zerwała się taka ulewa, że w zasadzie plener trzeba było odwołać. Los chciał, że Marcin nie odbierał telefonu i przybył na czas. Jako że lało jak z cebra, usiedliśmy wszyscy w aucie i postanowiliśmy ustalić nowy termin pleneru i omówić przy okazji szczegóły ślubu. Po paru minutach burza znikła tak samo szybko jak się wcześniej pojawiła. Postanowiliśmy, że może jednak coś spróbujemy zrobić. Zatem zapraszam do galerii z pleneru narzeczeńskiego Karoliny i Marcina…
[nggallery id=5]
To był bardzo interesujący plener. Po przyjeździe okazało się jak mylne miałem wyobrażenie o Głogowie. Spodziewałem się huty, blokowisk i dziurawych dróg, a tu proszę – odnowiona starówka, stara fosa, forty. Nic – tylko fotografować
. Atmosfera była bardzo miła. Przy okazji pleneru miałem okazję trochę pozwiedzać zakamarki Głogowa. Efekt mojej pracy możecie zobaczyć poniżej.
P.S. Gołębie na kracie w bramie kolegiaty są prawdziwe. Dodam, że nie były tresowane
[nggallery id=2]
Z Asią, Marcinem i ich synkiem wybraliśmy się na “Cegielnię”. Sesja przebiegła bez problemów wynikiem czego jest poniższa galeria:
[nggallery id=3]