Tak – wiem, ostatnio ociągałem się z publikacją zdjęć swojego następcy. Nie obiecuję poprawy w tej mierze, ale raz na jakiś czas Franek z pewnością będzie gościć na łamach mojego blogu.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Tak – wiem, ostatnio ociągałem się z publikacją zdjęć swojego następcy. Nie obiecuję poprawy w tej mierze, ale raz na jakiś czas Franek z pewnością będzie gościć na łamach mojego blogu.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
A ja mam już sześć i pół miesiąca i ważę prawie 8kg. Broję ile mogę, ale jestem przy tym słodki…zobaczcie sami:
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Pierwsze pompki:
![]() |
![]() |
A on wciąż rośnie…
![]() |
![]() |
![]() |