Temat może nie jest najświeższy, ale niestesty nie miałem niezbędnych materiałów do publikacji. Otóż wieś Ochla, której obecnie jestem mieszkańcem “przyjaźni” się z inna wsią zza odry o nazwie Drenow. Przyjaźń tą pielęgnuje “Stowarzyszenie Przyjaciół Wsi Ochla” i to dzięki jej staraniom w maju miała miejsce wspólna polsko - niemiecka dwudniowa wycieczka rowerowa właśnie do Drenow. Ciekawostką jest fakt, iż tamte tereny są zasiedlone przez mniejszość Serbo-Łużycką. Ich język jest najbliższy językowi polskiemu. Znacznie bliższy i bardziej zrozumiały niż czeski czy rosyjski. Wszędzie widnieją dwujęzyczne tablice miejscowości (np. słynny Budziszyn / Bautzen), a na dworcu kolejowym obok napisu “Wilkomen” zobaczymy napis “Vitajtie”. Kulturowo Serbo-Łużyczanie są również bliscy Polakom.

Poniżej załączam skan z lokalnej gazety opisujący całą wyprawę. Sami zobaczcie jak podobny jest ten język. Przy okazji, na zdjęciu nr 2 - ten na pierwszym planie - to ja ;).
Milej lektury…