Archive for sierpień, 2008

Published by Bolesław Maliszewski on 12 sierpnia 2008

Znajdź sobie cel

Znalezienie celu wiele rzeczy ułatwia. Sukcesem jest już samo dążenie do niego. Jeszcze większym jest konsekwencja w realizacji zamierzonego celu, a już osiągnięcie celu jest godne podziwu. Cel sprawia, że chcemy żyć. Cel umożliwia nam nasz osobisty rozwój, bez względu na to jaki to cel.

Ja ostatnio postawiłem sobie cel. Niekonieczne cel zawodowy, bo nie tylko pracą człowiek żyje. Celem jest Maraton, a dokładniej jego ukończenie. Biegam już dosyć długo. Kiedyś biegałem żeby schudnąć, potem dla kondycji, później jak zacząłem pracować - biegałem żeby odreagować, zmęczyć się i przy okazji zmusić organizm do robienia czegoś innego niż siedzenie i jedzenie. Podjąłem w końcu decyzję - przestalem biegać jak przysłowiowy osioł… Na tegoroczny maraton (Poznań 12.10.2008) nie mam za bardzo szans. Po drodze są urlop i inne plany, ale przyszłoroczny jest jak najbardziej możliwy. W realizacji celu na chwilę obecną pomaga mi pulsometr oraz samozaparcie. Po wnikliwej analizie ustalilem grafik  treningu do końca roku wg zaleceń Jurka Skarżyńskiego. Założyłem konto na RunManii, gdzie wpisuje swoje wyniki. Dla zabawy analizuje je tez za pomocą programu Polar Precision Performance SW. Trzymajcie kciuki!

Moje wyniki można częściowo oglądać tutaj:

Published by Bolesław Maliszewski on 04 sierpnia 2008

Geospatial Summer Camp

W ostatnim ArcUser (Winter 2008) miałem okazję przeczytać bardzo ciekawy artykuł. Otóż u naszych braci z za oceanu w New England został zorganizowany wakacyjny obóz dla dzieci. Nie byłoby nic w tym ciekawego, gdyby nie fakt, iż miejscem noclegowym była przystań portowa, a dzieci w ramach zabawy pływały od wyspy do wyspy (a było ich siedem) i uzupełniały system GISowy o potrzebne informacje. Projekt GIS dotyczył środowiska naturalnego kolonii krabów. Dzieci bawiąc sie różnymi urządzeniami (w tym GPS i PDA) opisywały kolonie krabów okreslając ich płeć, rozmiar, sprawdzały ile samic jest w ciąży, a dodatkowo uzupełniały informacje o stan zanieczyszczenia wody itp. Dzieci dodatkowo wieczorem miały zajęcia prowadzone na podstawie zebranych danych. Miały okazję tworzyć również własne mapy w ramach konkursów.

Gdybym mógł - sam pojechałbym na taki obóz :). Wyobraźcie sobie jak niesamowicie dzieci chłoną w ten sposób przestrzenne myślenie. Uczą sie na żywym organiźmie systemów GISowych, dzieci poznaja moc jaką niesie z sobą informacja zawarta w mapach cyfrowych. Ciekawe ile z nich chwyci bakcyla i w przyszłości będzie uczestniczyć we wdrożeniach systemów GISowch w dorosłym życiu. Chyba nie ma lepszej metody na zaszczepienie w dziecku żyłki okkrywcy / naukowca. Amerykanie pokazali jak można sobie wychowywać przyszłą kadrę naukową.

W artykule nie doszukałem się informacji o finansowaniu takiego obozu, można sobie jednak wyobrazić, że skoro dzieci wykonują poważną pracę badawczą, a do wykonania której trzebaby zatrudnić zespół ludzi i odpowiednio opłacać go, to zapewne obóz był w jakiś sposób dotowany. Być może nawet darmowy, a o wyjeździe decydowały np. referencje wychowawców ze szkoły. Tak czy inaczej wspałniała inicjatywa! Pozazdrościć…