Published by Bolesław Maliszewski on 19 czerwca 2008 at 07:34 przed południem
WARS wita was!
Jadę ekpresem ”Lubuszanin” relacji Zielona Góra - Warszawa. Sześć godzin jazdy, pomyślałem że popracuję w międzyczasie. Laptop jest, internet przez GPRS jest. W wagonie pierwszej klasy są dwa gniazdka 230V w korytarzu, ale akurat wylosowałem przedział o jeden za daleko. Przedłużacza nie mam
(ale następnym razem zabiorę). Poranek, organizm domaga się kawy, a laptop zasilacza. Nie czekając długo zabrałem pod pachę lapa i w drogę do WARSU na kawę. Na miejscu zastałem BRAK GNIAZDKA 230V, a na scianie przywitał mnie znak:

No cóż, baterii pozostało mi na 1:12h. Do Europy chyba nam jeszcze bardzo daleko…. O ochydnej kawie sypanej, bo ekspresu nie uświadczyłem nie wspomnę…. Pozostaje mi jedynie zanucić utwór Wałów Jagielońskich “Wars wita was”…
P.S. W klopie odkryłem dodatkowe gniazdko, ale tego rozwiązanie nie biorę pod uwage ;).
paul on 10 sierpnia 2008 at 3:31 po południu #
Witam.
Tez jestem “milosnikiem” gniazdek elektrycznych pod laptopa. Inne ekspresy w kraju maja te przy miejscach do siedzenia a nie gdzies na korytarzu i to w 2kl!! Baa… takie wagony sa nawet w pociagach TLK. Byl kiedys taki w Zielonogorzaninie, ale PKP szybko go zabralo nam na rzecz innego pociagu. To tyle jesli chodzi o kwestie “unowoczesniania” taboru w pociagach do ZG.
Podroz do Warszawy polecam pociagiem EuroCity Berlin-Warszawa Express, trzeba dojechac jakos do Swiebodzina. Stamtad podroz juz jest bardzo szybka - lokomotywa jedzie 160km/h, super nowoczesne wagony z klima w tym restauracja z prawdziwego zdarzenia. Gniazka elektryczne niestety w 1kl.
“No cóż, baterii pozostało mi na 1:12h. Do Europy chyba nam jeszcze bardzo daleko…. ”
Z tym sie jednak nie zgodze. W ww pociagu EC jest w restauracyjnym rowniez taki zakaz. Jest to konieczne, z tego wzgledu ze tam sie je a nie pracuje. A miejsc jest malo, zas zainteresowanych duzo (pol wagonu to restauracja, pol jedynka). Siadajac jednak w tej “pol-jedynce” mozemy przejsc przez szklane drzwi i juz jestesmy w “super-warsie”. Teraz jeszcze naklonic kelnerke by przyniosla nam zamowienie do 1kl i jest git (a cos takiego jest mozliwe). W 1kl oprocz gzniazdka mamy wlasny duzy stolik. To nie jest tak ze trzymamy laptopa na kolanach.
Pozdrawiam
Bolesław Maliszewski on 10 sierpnia 2008 at 9:05 po południu #
Czyli jednak da się podróżować :), szkoda ze nie z ZG….